Wizualne zaćmienie
Tym razem bez aparatu, zdjęć i całej reszty sprzętowego zaplecza. Wczorajszo-dzisiejsze zaćmienie Księżyca obserwowałem własnymi gałami uzbrojonymi jedynie w niezawodną i ulubioną lornetkę 8x32. Jak za starych, dobrych czasów. I wiecie co? Było zajefajnie :)

Komentarze
Prześlij komentarz