50 rocznica lądowania na Księżycu w miniaturze
Jak pewnie większość z Was wie, w tym roku mija 50 lat od lądowania człowieka na Księżycu. Również w tym roku mija 35 rocznica mojego „lądowania” na Ziemi. Zatem postanowiłem uczcić te dwie rocznice po swojemu. Poniżej prezentuję wykonane przez siebie plastikowe modele lądownika Eagle wraz z modułem CSM oraz rakiety Saturn V.
Model lądownika wraz z CSM kupiłem 10 lat temu, gdyż była to limitowana seria wydana z okazji 40 rocznicy lądowania człowiek na Srebrnym Globie. Przeleżał jakieś 3 lata na szafie po czym w 2015 roku postanowiłem się w końcu za niego zabrać. Był to mój pierwszy model, od którego w zasadzie zaczęła się moja dalsza przygoda z modelarstwem. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to w tym roku ww. zestaw znów został wydany, tym razem z okazji 50 rocznicy lądowania na Księżycu.
Poniżej prezentuję kilka nowych zdjęć gotowego zestawu. Wszystko malowałem jeszcze pędzlem, nie mając bladego pojęcia o jakichkolwiek technikach modelarskich. Patrząc z perspektywy czasu widzę masę uchybień i błędów, ale nic już nie będę tutaj poprawiał. Niech wszystko zostanie tak jak jest. Ma to swój skromny urok.
Na wiosnę tego roku zabrałem się za wykonanie modelu Saturna V. Tym razem był to nieco większy model i jak na razie - największy jaki udało mi się skleić. Do ideału mu daleko – wszak jest to zestaw z początku dekady. Niemniej jednak postanowiłem się z nim zmierzyć. Większych wpadek nie było, poza jedną, kiedy to w czasie malowania zabrakło mi białej farby. Dużo zabawy było z malowaniem czarnych akcentów. Poszło kilka metrów taśmy maskującej i kilka godzin oklejania, by później wszystko pomalować w jakieś 15 minut. No cóż, tak to wygląda w praktyce. Pomimo kilku błędów gotowa rakieta cieszy oko i ładnie prezentuje się na półce.
Jak już wspominałem na wstępie, w tym roku mija 35 rocznica mojego „lądowania” na Ziemi. Z tej okazji - jak na duże dziecko przystało - postanowiłem sobie sprawić prezent w postacie Saturna V z klocków LEGO. Do jego zakupu przymierzałem się już w zeszłym roku, ale ostatecznie postanowiłem poczekać do urodzin, co o dziwo mi się udało. Zestaw udało mi się poskładać w około 7 godzin. Przyznam, że 12 worków klocków i 180 stron instrukcji zrobiło na początku wrażenie. Jednak dużo większe nastąpiło po złożeniu tego klockowego giganta. Rakieta ma około metra wysokości i dzieli się na poszczególne stopnie, tak jak jest realistyczny odpowiednik. Poza samą rakietą w zestawie znajdziemy mały lądownik Eagle wraz z figurkami astronautów oraz moduł Columbia z pontonem po wylądowaniu w oceanie. Lądownik Eagle można umieścić w rakiecie pod CSM i odtworzyć sobie cały przebieg misji. Zabawa dosłownie nieziemska.
Poniżej kilka zdjęć z budowy oraz gotowego modelu. Dodatkowo udało mi się zarejestrować timelapse z budowy. 7 godzin w niecałe 8 minut.
Poniżej kilka zdjęć z budowy oraz gotowego modelu. Dodatkowo udało mi się zarejestrować timelapse z budowy. 7 godzin w niecałe 8 minut.
Podsumowując – modele może nie wykonane najlepiej ale za to wspomnienia pozostaną do końca życia. Teraz czas zabrać się na kartonowego telepa, który już zdecydowanie za długo czeka na swoje ukończenie.











Komentarze
Prześlij komentarz