Kartonowa kapliczka w skali H0 (1:87)



Dawno, dawno temu, gdy zacząłem się interesować modelarstwem kartonowym, zakupiłem niepozorny model kaplicy w skali H0 z nadzieją, że może kiedyś wykorzystam ją na swojej makiecie kolejowej. Jak dotąd na budowę makiety się nie zanosi, zatem postanowiłem, że wykonam ten model i umieszczę go na prostej podstawce. Po jakimś czasie wpadł mi do głowy pomysł by dodatkowo wykonać oświetlenie wnętrza kaplicy. Jako, że mistrzem z elektroniki nie jestem, wybrałem chyba najprostsze rozwiązanie. Ale wszystko po kolei... 

Z wycinaniem części nie było większych problemów, gdyż jak już wcześniej wspomniałem jest to model wycinany laserowo. 


Zacząłem od okien, które wkleiłem na odpowiadające im miejsca w ścianach budynku. Ramy okienne były bardzo delikatne i niestety nie obeszło się bez małych błędów - urwałem kilka listewek. Nie jest to na szczęście szczegół rzucający się na pierwszy rzut oka, ale na pewności felerne okna postanowiłem wstawić w tylnej części kaplicy.



Jako, że zaplanowałem umieszczenie wewnątrz modelu oświetlenia, musiałem jakoś "zamaskować" okna, by źródło światła, którym będzie mała dioda LED, nie było widoczne z zewnątrz. Postanowiłem użyć do tego celu bibułek papierosowych. Jest to bardzo przydatny materiał modelarski. Dwie warstwy po wewnętrznej stronie każdego okna sprawdziły się znakomicie. Okna zyskały w ten sposób matowe szyby. 

Zastosowanie oświetlenia wewnętrznego wiązało się z koniecznością wyczernienia wnętrza bryły modelu. Do tego celu użyłem farby Tamiya XF-1 oraz aerografu. Nałożyłem kilka bardzo cienkich warstw farby by uniknąć odkształcenia papieru. Farba jakiej użyłem jest na bazie alkoholu więc było to dodatkowym zabezpieczeniem przed zniszczeniem modelu. Przed rozpoczęciem malowania koniecznym było zamaskowanie wszystkich wklejonych wcześniej bibułek w oknach. Tutaj po raz kolejny niezawodna okazała się taśma maskująca Tamiya. Po malowaniu bez problemu udało się ją bezpiecznie usunąć z malowanych powierzchni. 


Przyszedł czas na wykonanie kolejnych elementów: dachu, wieży oraz bocznych oraz kilku detali. Najwięcej nerwów zjadł mi krzyżyk, który podczas budowy złamał mi się aż trzy razy. Na szczęście klej CA i trochę precyzji ostatecznie uratowało ten detal przed całkowitą destrukcją. 


Dach i wieżę w kilku miejscach delikatnie zwaloryzowałem używając sproszkowanych suchych pasteli. Gdy wszystko było już gotowe do dalszych prac wykonałem małą podstawkę z gipsu. Do silikonowej foremki do wykonywania mydełek wlałem nieco gipsu i gotowe. Całość spasowana na sucho prezentowała się mniej więcej tak:


No i przyszła pora na wykonanie oświetlenia wewnętrznego. Wspominałem wcześniej, że mistrzem elektroniki lutowanej nie jestem i obce są mi te wszystkie kabelki, lutownice, oporniki, rezystory i inne ustrojstwa, zatem poszedłem po najmniejszej linii oporu. Zakupiłem kilka zwykłych diod LED oraz kasetkę na baterie z przewodami. Diodę przylutowałem jak umiałem do kabelków; w kasetce umieściłem baterie i gotowe. 


Samą diodę wkleiłem do wcześniej wykonanego otworu w podstawce. Teraz pozostało tylko umieścić na podstawce model. Muszę przyznać, że już pierwsze próby oświetlenia wywołały uśmiech na mojej twarzy. Mało kiedy bywa tak, że postęp prac idzie zgodnie z moimi oczekiwaniami. 


Teraz pozostało już tylko zasiać trawkę, dodać trochę żwirku, położyć kilka płyt chodnikowych i krawężników no i oczywiście posadzić drzewko. Poniżej galeria końcowa gotowego modelu. 













Komentarze

Popularne posty z tego bloga

CZYŻOWICE - X WYSTAWA MAKIET KOLEJOWYCH - 12.10.2024

RYBNIK NIEWIADOM - POKAZ MODUŁOWYCH MAKIET KOLEJOWYCH - 05.10.2024

KATOWICE - 27.09.2024